zakochane-serduszka blog

Twój nowy blog

Jejku jak dawno mnie tu nie było. Tak przyznaje się bez bicia, zupełnie zapomniałam o blogu. Tak to jest jak się ma za dużo obowiązków, ale trzeba dawać sobie radę i nigdy się nie poddawać! Taką już jakiś czas temu przyjęłam dewize.
Tak wchodzę na niektóre blogi które mam w linkach i wyskakuje mi błąd, albo nie ma bloga o podanym adresie. Tylu z was już nie ma…ale mam nadzięję, że to tylko internotowo-blogowe zniknięcie, a nie rozstania z ukochaną osobą doprowadziły was do usunięcia bloga.
Pewnie większość z was myślała, że to już koniec mojego związku z Piotrkiem. Nie to tylko był brak czasu i zapomnienie o tym miejscu jakże zawsze dla mnie bliskim. U nas były gorsze i lepsze momenty. Były wzloty i upadki. Ale przetrwaliśmy mimo wszystkiego i mimo wszystkim. I tak trawy już 2059 dni. I jest cudownie. Tylko troszkę brak czasu na te cudowne chwile. Praca i szkoła, a teraz sesja, pochłania dużo czasu. Ale człowiek dorośleje i godzi to coraz więcej obowiązków i coraz bardziej przyzwyczaja się do dorosłego życia. Tylko czasami żal mi tej beztroski życia, gdy patrze na moją 12-letnią siostrę…
Ale niestety czasu się nie zatrzyma. I tak minęło mi 5 czerwca 21 lat. I tak zaczął się kolejny etap w moim życiu u boku przyszłego męża, który 5 czerwca oświadczył mi się.
:)

Urodziny

11 komentarzy

Moje małe święto…

20 lat

A czuję jakbym miała dwa razy więcej…
zmęczona?
czasami bardzo…

Ale trwam.

Nie powiem że było łatwo..nikt nie mówił że życie jest proste. Ale udało się. Choć nie wierzyłam że dam, damy radę..daliśmy.

Determinacja, upór, siła i wola walki zwyciężyła. Miłość zwyciężyła.

Jak to jest. Masz „przyjaciół” którzy powinni cię wspierać, być przy tobie, dawać rady, służyć pomocą. Ale czy powinni niszczyć?! Przez ostatni okres nie pamiętam już kto cieszył się naszym szczęściem. Jakoś wszystkim nasz związek był nie na rękę.

I udało im się…

Zniknęły plany, zmyły się marzenia, rozpadło się słowo „my” pozostając „ja” i „ty”..

Ogromny ból, nie do opisania, płacz, zamknięcie w czterech ścianach, brak chęci do życia..moja..nie Jego..
..bo to On mnie zostawił słuchając kolegów, ulegając innym dziewczynom…. Czy ich można nazwać kolegami?!

„Nikt nie może stracić z oczu tego, czego pragnie. Nawet kiedy przychodzą chwile, gdy zdaje się, że cały świat i inni są silniejsi. Sekret tkwi w tym, by się nie poddać.”

Wrócił.

Wybaczyłam, ale nie zapomniałam. Bo kobieta wybacza, ale nigdy nie zapomina.

Kocham Go nad życie. On mnie też (tak mi się wydaje). Ale jaką mam pewność że nie popełni drugi raz tego samego błędu? Że już nigdy nie będzie chciał spróbować z innymi dziewczynami?
Żyje z dnia na dzień bojąc się o naszą przyszłość. Nie wiem czy potrafiłabym walczyć tak mocno kolejny raz…

„Bywają w życiu chwile, których ból daje się zmierzyć dopiero po jego przeżyciu, i wówczas dziwi nas, iż zdołaliśmy go znieść.”

Jedno wiem. Drugi raz nie zniosłabym takiego bólu..

Zawieszam to wszystko co tutaj powstało..
..między nami jest dobrze, ale ostatnio coś ze mną jest nie tak..

Jeśli ktoś będzie miał ochotę zapraszam na mój blog
www.marcisia.blog.pl

..tylko tam będę od czasu do czasu dawała oznaki życia..

przepraszam :(

1400 dni…
3 lata i 10 miesięcy…

Dziś jest nasze takie malutkie święto :) :*

U nas wszystko dobrze. Piotrek od września zaczyna praktyki i ostatni rok germanistyki. A ja..hmmm u mnie jeszcze niewiadomo. Czekam na rekrutacje z odwołań, a jeśli nie dzienne studia to zaoczne i do pracy.
Wiem że teraz nasze życie się zmieni, i nasz związek będzie wystawiony na próbę (kolejną), ale damy sobie radę.
Teraz juz nie będziemy się codziennie widzieć i poświęcać sobie tyle czasu. Robimy kolejny krok w naszym życiu i związku. I myślę że jeden z ważniejszych :)

pozdrawiam wszystkich :*

….zdana…
ale nie tak jak chciałam…mogłoby być lepiej, no ale czasu już nie cofne…

a dziś miś kończy 21 lat :)

wszystkiego najsłodszego skarbie :*

19 lat minęło jak jeden dzień…

:]

Będzie się działo :D

Witam :)
W końcu mam czas cosik napisać.
Jestem już po maturze i od dzisiaj mam oficjalne wakacje :D na maturze jakoś poszło, polski i niemiecki ustny na 4, a pismene jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję że zdałam :)
Tak więc od dzisiaj się byczę, leżę na łóźku do góry pupą i nic nie robię :P

Ostatnio miałam z miśkiem małą uroczystość 26.04 minęło nam 3 lata i pół roku. A już niedługo kolejny miesiąc za nami :)
Jest cudownie i nic nie potrzeba zmieniać. Czasami podziwiam nas że mimo iż jesteśmy młodzi i już razem spędziliśmy trochę to nadal tak mocno się kochamy, myślę że jeszcze mocniej :)

Jeszcze tylko prawdziwą wiosnę bym chciała, bez opadów….bo jak na dworze świeci słoneczko to od razu radość pojawia się na naszych twarzach
:*

[*]

16 komentarzy

[*] [*] [*]

wujku :(

dlaczego tak szybko odszedłeś nie żegnając się z nami…

życie bywa zbyt okrutne…

Boże gdzie jesteś?….

P.S.
Śpieszmy się kochać ludzi…

…czarna chustka okrywa mój świat…

…i czułam się tak jakbym spędzała z nim pierwsze chwile naszej znajomości, a przecież za nami już 1240 dni,40 miesięcy,3 lata i 4 miesiące…

…coś się zepsuło, ale to tylko chwilowe, już jest dobrze…przeszliśmy już kawałek drogi razem i razem dojdziemy do jej końca…

…do pełnego szczęścia potrzeba mi jeszcze jednego…wiosny

wiosno gdzie jesteś?

z pozdrowieniami od czekającej z utęsknieniem na wiosnę
:*


  • RSS